dziwny dzień :D >> środa, 25 stycznia 2012 18:36:22
dzis był po prostu dzień żuli w tramwajach :D najpierw jak do pracy jechałem , przed rondem rataje tramwaj staje, wchodzi żul i ja już kurwa wiem że usiądzie za mną. tak jebało w tym tramwaju że wysiadłem i na następny poczekałem. poźniej jade z pracy zalatwic pare spraw z OC do hestii na piątkowskiej, wsiadam do tramwaju a tam kolejny żul, ale tym razem nie dość że jebie , to zajął 4 miejsca, nogi rozpierdolił na krzesła i se pije browary :D i krzyczy "ksz ksz ksz SŁOWIAŃSKAAAAAA! " no kurwa :D ale huj, jade dalej twardo, dojechałem do tej glupiej hestii i wchodze i mi babka mowi ze mam chwileczke poczekac bo ma telefon, sam w kolejce stałem. po 2 minutach rozmowy przez telefon, kobieta zaczyna ryczeć.... i tak ryczy jeszcze z 10 min w tą jebaną słuchawkę a ja czekam, juz serca nie miałem opierdalać płaczącej kobiety wiec czekam, w sumie czekałem prawie 20 min zanim przyjeła mój wniosek o wypowiedzenie OC. ja pierdole. ale to jeszcze nie koniec z tramwajami :D wracam :D i siadam, na przeciw mnie babka tak z 50 lat z ryja taka dziwna :P i jedizemy jedziemy a w pewnym momecie patrzy na mnie bo siedziala naprzeciwko i mowi.. "CZAPKA!" ... a ja... "ee... jaka czapka..? " , " no pana czapka!!" - " ale ja nie mam czapki, mam kaptur..." - " nie ma pan czapki!! leki drogie 150 złoty Panie!!!" - wysiadłem i wróciłem do domu :P
komentarze [0] << :)

20 listopad 2011 >> niedziela, 20 listopada 2011 01:25:20

Szczerze? przypadkiem przypomniałem sobie o istnieniu mojego bloga, chcialem sprawdzić czy jeszcze można poczytać sobie o tym co pisałem ponad 6 lat temu sam o sobie. Heh teraz to widze, że moje podejscie do roznych spraw sie zmienia z biegiem czasu, ale nie żałuję że kiedyś dawno dawno temu (2005 r) takie cos jak blog założyłem, jak pisałem tamte notki byłem pełny zapału, czasem strachu, a czasem po prostu chcialem z siebie wyrzucic pare słów, dzis patrze na te notki z uśmiechem na twarzy jaki to mały matołek byłem :) na studiach cały czas jestem ( 3 rok informatyki ) i raczej nic nie wskazuje na to żebym miał to jakoś przed terminowo skończyć :) proboje otworzyc swój serwis internetowy tym razem na poważnie , zobaczymy co z tego wyjdzie.. Ogółem nie jest najgorzej, chyba troche dojrzałem, pisze dla siebie żeby tak jak teraz czytam sobie notki sprzed paru lat, mógłbym za parę lat przeczytać ten tekst. Pozdrawiam kogokolwiek kto to odwiedzi :P


// dopisek, nie moge dodac wpisu z wczesniejsza data, a chcialbym miec to gdzies zapisane:P wiec tu dodaje:


jaja w chuj wracalem od kumpla z os. przyjazni, ide sobie przez teatralkę, poszedłem na kebaba , ide w strone kaponiery patrze , mam za 3 min busa, i se mysle.. kurwa.. pojde dołem to nie zdąże i za 30 min następny, pójde góra to mnie suki złapią bo lodówa jechała, mowie ze huj, nie bede czekac 30 min, ide przez ulice, i w połowie lodówa mnie zatrzymuje "jaki mandacik? wysoki , niski? " , ja tam mowie ze najlepiej wcale, ale jak juz to niski a oni, ze to 20 zł bedzie, a ja ze za 1 minute mam busa, a oni, spokojnie spokojnie, zdazymy taaa kurwa "panowie, ale ten bus wlasnie odjezdza" , to oni " wsiadaj pan" i mialem pogon lodówą za autobusem 238, z czego na pierwszym przystanku dogonilismy go niestety, nie umialem drzwi otworzyc i spieprzył ale na drugim lodówa zajechala droge busowi i wsiadlem se a na koncu kierowca busa do mnie "ile daja teraz za przejscie na kaponierze "


komentarze [0] << :)

5.06.2010 - Grill u Farmera >> niedziela, 6 czerwca 2010 00:23:04
od piątku wieczora, do niedzieli popołudnia mielismy być na działce mojego zajebistego kumpla Farmera, no i wszystko git do soboty wieczór było, piwo, rozmowy, grill, ogółem zajebiście.. no i pozniej Rolnik.. "urwaaaał" , poślizgnął sie przy wyjsciu z altanki i no chyba se skręcił nogę, huj wie co mu jest jeszcze mi nie pisał, ogarnelismy działke z Radkiem, i Bratem no i przyjechali starsi Rolnika, z Radkiem zabralismy go do auta.. i sie jakos "dobrze" skonczyło..
gdyby nie to że Syla musiała być sobą.. zamiast po ludzku pomoc..dac spokój swoim emocjom.. to nie.. musiała dostrac, musiała dopierdolić.. NO KURWA!!! jak ufac człowiekowi który jak sam potrzebujesz pomocy jeszcze Ci dopierdoli, żebyś jeszcze gorzej miał........... BRAK SŁÓW KURWA!, BRAK SŁÓW... ide spac, mam nadzieje ze Ty , który to czytasz nie masz takich problemów, pozdrawiam
komentarze [1] << :)

Podsumowanie 2009.. >> piątek, 1 stycznia 2010 23:44:13
2009... Rok który w dużo namieszał w moim życiu.. Miał swoje plusy i minusy..

Buda:
maturka spoko, GENIALNA 3C , najdłuższe wakacje w życiu.. których nigdy nie zapomne, były to jak narazie najlepsze wakacje jakie kiedykolwiek miałem.. te wypady na grila, nad jezioro, nad morze , obojetnie gdzie, byle z dobrą ekipą :)
i kolejny... NEXT LEVEL:

STUDIA...

(to jakas masakra normalnie,dlatego kurwa ominę ten wątek)



Siano:
pofarciło mi się w tym roku , co prawda najpierw musiałem przejśc przez gówniany etap w moim życiu jakim było ogrodnictwo.. ale ostatecznie szczęście dało o sobie znac ;) i dostałem propozycje życia , zyciowa szanse której nie zmarnowałem i udało mi sie spełnic marzenie które sobie zaplanowałem.. projektor z ps3 :) jest to piękne uczucie jak człowiek ostatecznie dostaje to na co długo czekał.. tego sie słowami opisac nie da.. trzeba miec cel i do niego dązyc..

Love:
hmm.. w tym miejscu kojarzy mi się tekst z piosenki 52 Dębiec.. "przypływ mądrosci mierzy sie upływem zółci.." . Popełniłem błąd w tym roku.. starałem sie naprawic.. nawet sie udało.. lecz na dłuzsza mete.. i tak chuj z tego wyszedł... after nearly 4 years... zobaczymy co bedzie dalej..

Kumple:
heh no tutaj to nie mam co narzekac :) genialny sylwester, duzo wypadów, duzo piwa się piło i mało sie spało ;)

Pozdro dla wszystkich, którzy czytaja , pozdrawiam serdecznie.. :)

Oby 2010 rok był jeszcze lepszy.. :)
komentarze [2] << :)

głuchowo >> niedziela, 22 listopada 2009 04:14:38
Głuchowo - o tak, od dziś tej miejscowości nie nawidze.. 2 w nocy.. telefon.. przyjeżdżaj bo laska sie skończyła.. wyjeżdżam sms od ojca.. "masz minute na powrot do domu".. no ale co miałem zrobic..? postąpiłem tak jak uważałem za słuszne.. i jakbym miał jeszcze raz wybierac to bym to samo zrobil...dojechałem.. cudem znalazłem to co miałem tam znaleźc.. odwiozłem do domu Syle i 2 kolezanki jej.. wracam do domu i tylko.. ironiczny.. sugerujący MEGA GNÓJ .. głos ojca.. "pogadamy rano" także.. sądzę że dzień jutrzejszy bedzie jednym z hujowszych dni w moim życiu.. z takim bardzo pozytywnym nastrojem ide spac.... ale nie chce sie budzic....
komentarze [0] << :)

Longest vacation in my life :) >> wtorek, 18 sierpnia 2009 23:19:33
Elo, tu mówi Żelo :P że tak się przywitam ;]

Dawno po maturach, wyniki elegancja francja :) Student Politechniki Poznańskiej - Informatyka wydział Informatyki i Zarządzania ;) zobaczymy jak długo wytrzymam :P

bedzie git, oj w te wakacje ostro melanżuję, tyle co w te wakacje wypiłem to nigdy wcześniej tak nie miałem :) codziennie cos, nowe doświadczenia :P ogrodnik :P ale i stres tak jak teraz ;] huj, bedzie git. Zawsze było, jest i bedzie GIT MAJONEZ!

i z takim pozytywnym akcentem, zakończę moją twórczość na dziś, pozdrawiam wszystkich Polaków :)

POZROWIENIA ! :D dla Justyny :) kumpeli z nad Morza :) i dla wszystkich w ogóle :)
komentarze [0] << :)

19 lat.. >> środa, 25 marca 2009 23:00:56
kolejny roczek stuknął, co prawda uważam że te urodziny były jednymi z gorszych ale chyba najbardziej mnie ucieszył prezent od kumpli :P Żel na porost Bica :) fajna sprawa :P matura sie zbliża.. mały pressing czuje :P will be good , friends will be friends :) pozdro
komentarze [0] << :)

Tak se :P >> niedziela, 1 lutego 2009 14:46:51
a pisze sobie tak :)
studniówka mineła, mój filmik został pokazany, ciesze sie :)

jest wporzo :) slucham sobie boba marleya :) pozdro :)

ps. KOKSY ROBIĄ BICA! :D
komentarze [1] << :)

>> środa, 15 października 2008 00:50:00
Heh pierwszy raz pisze note z komy.. Dzis ciekawy dzien byl gdyz po 1. Stalo sie to na co czekalem od momentu gdy wymyslilem to ze stworze gre!! Czyli ktos kogo zupelnie nie znam, wyslal smsy na gre! Taka radosc ogarnia mnie :) po 2 bylismy obejrzec lodowe (malacza) farmera :) pozdro 600
komentarze [0] << :)

08.09.08 >> wtorek, 9 września 2008 00:12:29
Pamiętna data :D dziś zdałem na prawko :D w końcu ULGA! stres przed egzaminem jest niesamowity.. ale nareszcie.. za 2 podejściem sie udało! :D za 2 tygodnie odbiór prawka :D dobrze w :D:D kiedyś pewnie będę to czytał z łeską w oku :) dla takich chwil własnie to pisze :) heh miałem parkowanie skośne i zawracanie tylko :P 20 min jazdy po mieście :p pełen lajt :D farmer na mnie czekał w WORD'zie :P było dobrze :) tego dnia nie zapomne do końca życia.. I WILL ALWAYS REMEMBER THIS DAY...
komentarze [0] << :)

WILCZYN :D >> sobota, 5 lipica 2008 22:58:57
pojechaliśmy w poniedziałek (30.06.2008) na działke Pauliny do Wilczyna :)
najpierw PKP do konina a potem PKS do wilczyna :P ekipa zajebista, gieremas, kuba, radek,tomek, maro (jacek :D ) , ania, paulina, Krzysia , ola, sylwia i adams ;]
płyneliśmy na kajakach :D i na rowerku wodnym :) dużo % , zajebista plaża... skończony maro :D zapchany kiblel :P

syla pojchała gdzies na zadupie w góry.. nawet sie kurwa nie da dodzwonić do niej.... :/

ogółem to



:D
komentarze [0] << :)

dużo sie dzieje :P >> poniedziałek, 26 maja 2008 15:53:42
zdałem teorie na prawko 20 marca :D 0 błedów , 3 minutki :D mialem ostatnio dużo problemów z brzuchem :P niemiły okres czasu.. :(

pozdro
komentarze [0] << :)

Koniec ferii.. >> poniedziałek, 11 lutego 2008 01:06:37
tak jakoś podczas ferii sie nie zebrałem żeby opisać co u mnie.. ale za to teraz przyszedł taki moment w którym chiałbym to nadrobić :)

w te ferie zacząłem jeździć po mieście samochodem :D jako "L"-ka :D
heh nigdy nie zapomne tego jak pierwszy raz na miasto wyjechałem :P po pierwszych 300 metrach , instruktor kazał mi sie zatrzymać :P gdzies tam dzwoni, i mowi przez telefon, że on ze mną na miasto nie wyjedzie bo go krew zaleje :D buhehe to na krzesiny pojechaliśmy :P potem na rondo rataje .. ;) jeszcze innego dnia zwiedziłem połowe poznania :P wylałem intruktorowi kawe , bo mi silnik gasł:) dużo niezapomnianych przygód :P a jednym razem wziałem na moj kurs farmera :P pomogł mi troche przy teście teoretycznym :P no i jechał chłopaczyna jako pasażer z tyłu :) w sumie mam juz 5 godzin przejeżdżone i zaliczony test wewnętrzny :) (z 2 błędami :P ale jest! )

w te ferie największym spontanem wymyślonym przezemnie był grill na działce farmera :P o 23 wymyśliłem go i o 9 rano :P z ekipą bylismy gotowi do drogi :) bylo super :P dokarmialismy koty , ktore z poczatku nie chcialy ruszyc parowek ktore nam nie smakowały :P spalilismy 2 rozpałki :) w kiblu tam u niego :P to było coś dziwnego :P mózg :P ktoś go chyba wysrał:P ale tam , pieprzyć :P

no musze przyznać, ze w te wakacje dość se odpoczełem :) do kina wyszedłem z Sylą:P portfel mi wpadł do kibla :P grubo :P teraz mi tylko kurwa smutno i mnie dół bierze bo trzeba znow do szkoły wrócić... ehh.. no coż .. that's life !

pozdro :O :) :*
komentarze [1] << :)

Podsumownie 2007 roku :) >> poniedziałek, 31 grudnia 2007 02:09:20
Rok 2007 był rokiem udanym, powiedziałbym nawet, że bardzo udanym, dlatego z przyjemnością go podsumuje :)

nie wiem nawet od czego zacząć.. hmm, zawsze jak nie wiem od czego zacząć, to musze sie skupić, i po prostu pisać to co mi dusza każe, więc..

w tym roku wydarzyło się pare rzeczy, których nigdy nia zapomne.. jedną z nich było to, że pierwszy raz, tak naprawde poczułem co to znaczy praca , całe wakacje przepracowałem w serwisie komputerowym.. nie ukrywam, podobało mi się to, nawet bardzo, nabrałem troche doświadczenia w pracy z ludzmi, w komputerach , za realne pieniądze :) i to mi się podoba , inną ważną rzeczą jest coś czego powiedziec tutaj nie moge, ale ciesze sie ze sie w końcu sie to stało :P heh , nigdy nie zapomne wyjazdu pod namiot z kumplami :)

Syla
z Sylą, jestem nadal :) niedługo minie nam 2 lata, no w tym roku duzo razem przeżyliśmy :) :D spróbowaliśmy wielu rzeczy po trochu :) krok na przód :) po tych prawie 2 latach, wiem ze cos co nas łączy no nie jest czymś zwykłym.. to coś wiecej niż jakaś zwykła więź.. nie da sie tego tak opisać.. czesto pisaliśmy do siebie w tym samym momencie.. heh :P aaa no i zapomniałem powiedzieć :D w klubie w końcu z nią byłem :D okazało się że świetnie razem sie bawimy w klubach :) :D ogołem , z Sylą git ;) :*

szkoła
heh ;p tutaj to nawet sie kurna wypowiadać nie chce ;p niezbyt mi idzie, wole wykorzystać młodość tak jak ja chce :) po raz pierwszy nie miałem tylu pał w dzienniku :P naughty naughty ;p hehehehe

Kasa
jak wspomniałem wczesniej, mialem prace , wiec na zarobki nie miałem co narzekać :) zamierzam w przyszłym roku zdawać na prawko ;)

friendy:P
heh , w tym roku jakos tak bardziej trzymałem się z farmerem, radkiem i kretem :D szczegolnie pod koniec roku właśnie ;p wypady do KFC :) pepsi , wypad do mikołaja, działka, praca farmera, BILARD :D naprawde godny rok pod tym wzgledem :)

Sylwester szykuje sie na najlepszy w życiu :P wszystko przygotowane :P 8 osob ma być :D i ja jestem organizatorem ;D czuje potencjał mój ;p mam nadzieje ze sie uda :) pozdrawiam :* :)
komentarze [1] << :)

święta >> wtorek, 25 grudnia 2007 02:41:57
dziś, a właściwie wczoraj była wigilia Bożego Narodzenia, w tym roku bardziej niz na prezenty to szczerze mówiąc czekałem na barszcz z uszkami, właściwie to same te uszka ;p
moja siostra dala mi w prezencie jajo wielkanocne i jakąś nakładkę na ołowek z nesquicka w prezencie :P ta to ma leb :P

eh nie wiem czemu ale nie czuje sie zbytnio szcześliwy, tak sobie dzisiaj myślałem dużo, zastanawiałem sie nad tym, jak różne mogą być opinie i oceny jakiś rzeczy..na przykład most, dla większości jest to nic wiecej jak zwykły most przez ktory muszą przejechać zeby znaleźć sie tam, gdzie chcą, natomiat dla innych ten most moze być dziełem sztuki, dla jeszcze innych miejscem spotkań, itp .. tak jest tez z miłością, wielu twierdzi ze daje im szczeście, wielu szczęście udaje, są też tacy którzy wolą być sami niż z kimkolwiek, nie ma na to regóły każdy inaczej odbiera miłość... co to właściwie naprawde jest? sądze że prawie po 2 latach bycia z Syla mam na ten temat cos do powiedzenia,. Najważniejszym w miłości jest to , zeby bardziej patrzeć na tą 2 osobę, bardziej martwic sie jej problemami , a nie swoimi, pomagać sobie NAWZAJEM, i jeśli chce sie dla tej 2 osoby jak najlepiej, to w sumie wystarczy zeby to była prawdziwa miłość... moim zdaniem przynajmniej, jeśli coś ci sie pieprzy w związku, daj zatęsknić 2 osobie, to powie o tym , czy zależy jej czy nie.. pozdro :) wesołych
komentarze [1] << :)




..::**Xiega Gości**::..

Dodaj || Obejrz
Jesteś już gościem mojego bloga :D

Moj numer gg: 7570525
Jestem:


O mnie

Dodaj do ulubionych

Archiw..

2005
wrzesień (12)
październik (3)
listopad (8)
grudzień (12)

2006
styczeń (3)
luty (11)
marzec (6)
kwiecień (2)
maj (4)
czerwiec (2)
sierpien (2)
wrzesień (1)
październik (2)
listopad (1)
grudzień (1)

2007
luty (1)
marzec (1)
maj (2)
czerwiec (2)
lipiec (1)
sierpien (2)
wrzesień (1)
listopad (1)
grudzień (3)

2008
luty (1)
maj (1)
lipiec (1)
wrzesień (1)
październik (1)

2009
luty (1)
marzec (1)
sierpien (1)
listopad (1)

2010
styczeń (1)
czerwiec (1)

2011
listopad (1)

2012
styczeń (1)



Linki

Friendy :p
Krzychu
SzYmOn
Sandra
kasiunia :P
Pola



moi ulubieni:




design by me